Z Pamelą jest jej ukochany konik z zestawu Sport- Holiday.
Zapraszam serdecznie: Pamela Love Ballerina i koń
Co do samej fryzury, to włoski zostały najpierw delikatnie umyte szamponem. Następnie nałożyłam na nie odżywkę do włosów i zabrałam się za rozczesywanie. Na koniec sięgnęłam po płyn do płukania tkanin. Zanurzyłam w nim tylko włosy lalki (omijając głowę i twarz) i odczekałam kilka minut. Późnej znów zabrałam się za czesanie i na zniszczone końcówki włosów nałożyłam kilka kropelek zwykłego oleju do smażenia.
W oryginale Pamelka nie miała przedziałka, a jej włosy były zakręcone i spięte w kitkę na czubku głowy.
Po myciu i pielęgnacji nadeszła kolej na nową stylizację.
Całę włosy biegły ku górze, a ja chciałam, aby biegły w dół. Dlatego też podzieliłam je na grubsze pasma, te pasma zmoczyłam i jedno po drugim, delikatnie czesałam do dołu. Oczywiście ani myślały od razu zostać na swoim miejscu, ale było już o wiele lepiej.

Gdy włosy były już ułożone, tak jak sobie wymyśliłam, zawinęłam lalkę w bawełnianą tasiemkę i przewiązałam nitką tak, aby nie pozostawić odgniecionych śladów na włosach, a przytrzymać je we właściwej pozycji. Włosy delikatnie zmoczyłam i tak owiniętej lali pozwoliłam wyschnąć.
Po zdjęciu nitki i tasiemki, lala mogła cieszyć się prostymi włosami z przedziałkiem.
Chętnie sama być się poddała takim zabiegom, moje włosy też potrzebują takiej przemiany ;))
OdpowiedzUsuńHihi, no oprócz przedziałka robionego przy pomocy igły, to cła reszta bezpieczna i przyjemna:) Zapraszam do mojego salonu:D
UsuńRewelacja! Włoski Pameli są trudne do okiełznania, a Ty doskonale sobie poradziłaś!
OdpowiedzUsuńW dzieciństwie miałam Pamelkę, balerinę w białej spódniczce. Miałam też konika. Bardzo lubiłam tę parę - lala i konik mieli bardzo sympatyczne pyszczki. :) :) :)
Pozdrawiam!
Dzięki:) Oj tak, dłuuugo siedziałam nad nimi:)) Prawda, oboje są milutcy i ten koniś taki przytulaśny bardzo.
UsuńPozdrowienia:))
Pamelki- moja miłość :) Jako dziecko miałam takie dwie teraz mam trzy i ciągle mi mało ;)
OdpowiedzUsuńŁadnie jej włoski odratowałaś! Musiało Cię to kosztować dużo pracy ale efekt- rewelacja! :)
Pozdrawiam ciepło!! :)
Oj też bym chętnie jeszcze Pamelkę z jakąś miała. Najlepiej ciemnowłosą:)) Dzięki. Oj tak, najciężej ze wszystkich lalkowych włosów do tej pory było zrobić pamelkowe. Bardzo fajnie, że do mnie zajrzałaś:))
Usuń